Szybko rosnące przychody oraz wysokie wydatki na inwestycje to rzeczywistość niewielkich operatorów telekomunikacyjnych działających na polskim rynku. Radzą sobie na nim lepiej niż najwięksi gracze.
Podczas gdy Telekomunikacja Polska (TP) boryka się ze spadającymi przychodami z telefonii stacjonarnej, a Netia i Dialog walczą o utrzymanie ich na niezmienionym poziomie, mali gracze (których przychody nie przekraczają 200 milionów złotych) radzą sobie bardzo dobrze - twierdzi Gazeta Prawna.
Boom internetowy jest tylko jedną stroną medalu dobrej sytuacji operatorów telefonii stacjonarnej. Nie bez znaczenia są bowiem także działania Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zmierzające do liberalizacji rynku. Możliwość hurtowego zakupu minut oraz abonamentu od TP sprawia, że operatorzy ci mogą zaoferować konkurencyjne względem monopolisty ceny.
Dobra sytuacja finansowa odbija się także na poziomie realizowanych inwestycji. Jak donosi GP niewielki warszawski operator telekomunikacyjny Spray wydał na nie 75 procent swoich przychodów, natomiast Grupa ATM - 22 proc.
Wzrost liczby klientów, oferowanie kolejnych usług, czy wreszcie przejęcia lokalnych operatorów to sposoby na zwiększenie przychodów i rentowności.
Konsolidacja na rynku telekomunikacyjnym wydaje się być nieunikniona. Lokalnie działający operatorzy rozwijają się prężnie, korzystając ze sprzyjającej koniunktury. Pytanie tylko, czy będą w stanie stawić czoła największym graczom na rynku czy też napotkają na bariery nie do przekroczenia.
| Komentarze |
Dodaj nowy Śledź przez RSS
|

|
|
|
|
|
|
|
|

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |